Zasady Życia

Posted by Lorelai on czerwiec 10, 2014

monk&lion

“Jaki siew, taki plon.”

“Co rzucisz przed za siebie, znajdziesz przed sobą.”

“Szukajcie, a znajdziecie.”

“Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.”

Oto zasady życia, mówili. Tak działa świat, mówili. Wierz w nie, stosuj się do nich, a wszystko się ułoży, mówili.

Wiesz co? Wierzyłam, stosowałam, a potem dorosłam i otworzyły mi się oczy. Zasady działają tylko w bajkach. Ludzie robią złe rzeczy i uchodzi im to na sucho. Ludzie robią dobre rzeczy, a cały czas lecą im kłody pod nogi. Niewinne dzieci chorują i umierają. Maltretuje się zwierzęta, niszczy planetę, a życzliwości jak na lekarstwo. Ludzie są zagubieni i kręcą się w kółko w tym świecie iluzji.

Tak właściwie to kto wymyślił te zasady? Kto zadecydował jak ma działać świat? Kto rozpoczął serię fałszywego nauczania absurdalnych praw, które z dziada pradziada mieszają w głowach młodym ludziom?

I koło szaleństwa kręci się i kręci …

Jesteśmy zagubieni w nieświadomości, próbując znaleźć sens życia poprzez wymyślanie zasad, które mają nam ułatwić kontrolowanie naszego otoczenia, naszej egzystencji. Ale prawda świeci nam prosto w twarz: łyżka nie istnieje. Kontrola to nieosiągalne marzenie. Zasady nie działają.

Każdy z nas ma swoje własne prawa i zasady, które napędzają nasze małe, osobiste światy. A te zasady nieustanie się zmieniają, tak jak my co chwilę jesteśmy inni. Więc po co tak bardzo na nich polegać? Dlaczego tak bardzo próbujemy kontrolować nasze życie?

Gdybyśmy tylko brali rzeczy takimi jakie są i zaakceptowali, że nie ma sprawiedliwości, karmy i prawidłowości, oszczędzilibyśmy sobie tak wiele bólu i cierpienia. Cokolwiek się dzieje – po prostu jest. Być może myśl, że wszystko się dzieje po coś dałaby nam pewną ulgę, nawet jeśli zrozumienie ‘dlaczego’ nadejdzie dopiero w nieokreślonej przyszłości?

Jednak, co by było gdyby jednak nie było żadnego powodu? Gdyby nie było sensu? Gdyby życie było jedynie szeregiem przypadkowych zdarzeń połączonych ze sobą na chybił trafił? Co byś zrobił, gdyby takie właśnie było ŻYCIE?

Ja bym się po prostu cieszyła każdym dniem jak tylko mogę. Dawałabym z siebie tyle na ile mnie stać i starała się słuchać mojego wewnętrznego kompasu, żeby nikogo moimi działaniami nie skrzywdzić. Śpiewałabym na głos, mimo, że fałszuję. Jadłabym pizzę na śniadanie a naleśniki na obiad. Biegałabym boso po deszczu. Próbowałabym latać, mając do pomocy jedynie skrzydła mojej wyobraźni … W każdej chwili tworzyłabym nowe zasady, takie, które dodawałyby mojej egzystencji radości.

A co TY byś zrobił? …

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.