Dowód Istnienia

Posted by Lorelai on czerwiec 25, 2014

IMG_0378Istnieję, nieprawdaż? Jak ktoś może wiedzieć, czy naprawdę istnieje? Nie jest łatwo dowieść, co jest prawdziwe a co nie w świecie pełnym różnorakich perspektyw i iluzji. Ludzkie zmysły łatwo można oszukać. Umysł wierzy w to, w co chce wierzyć. Co jest rzeczywiste? Co jest prawdziwe?

Niektórzy ludzie definiują siebie poprzez zwracanie na siebie uwagi innych ludzi. “Jeśli mnie widzą, to jestem ważna. A skoro jestem ważna to istnieję.” Dla chwili sławy i popularności zrobią wszystko. Zdzierają struny głosowe krzycząc: “Tutaj jestem!!!”

Niektórzy ludzie chcą znaleźć tą szczególną osobę, która ich będzie potrzebować. Osoby, która będzie im mówić, jak bardzo są dla niej ważni. Bez przerwy. Mogą dawać i dawać i dawać, tylko po to, aby usłyszeć, że to, co dają jest dla kogoś niezbędne. Że ktoś na nich polega. Że ktoś nie może bez nich żyć. I tylko wtedy wierzą, że istnieją.

Niektórzy ludzie lubią testować swoje fizyczne bariery, żeby poczuć, że żyją. Być może trenują sztuki walki czy jakiś sport. Albo sięgają po coś ekstramalnego – wspinaczki wysokogórskie, skoki z samolotu, serfowanie … cokolwiek przyspiesza bicie serca i podnosi poziom adrenaliny. Potrzebują tego drżenia ekscytacji zmieszanej z lękiem, żeby uwierzyć w swoją egzystencję.

Niektórzy ludzie wiedzą, że żyją, kiedy czują emocje. Nie takie zwykłe uczucia, ale emocje tak silne, że wypełniają całe ciało, umysł i duszę. Silne, obezwładniające pożądanie. Rozpacz rozrywająca serce na strzępy. Śmiech aż do bólu brzucha. Strach, który sprawia, że nie mogą się ruszyć. Uzależniają się od uczucia. Emocje oznaczają istnienie.

Są też ludzie, którzy są pewni swojej egzystencji tylko wtedy, kiedy czują swoje ciało. A czy jest coś bardziej przekonywującego niż fizyczny dyskomfort i cierpienie? Ból, choroba, dolegliwości? “Ciało mnie boli. Jeśli mam ciało, to istnieję.” Jeśli tylko ból jest wystarczająco mocny, może się przebić przez bariery ciała i dotrzeć do umysłu i duszy. 

Zastanawiam się – czy być może niektórzy ludzie tak boją się nie-istnienia, że stwarzają sobie ból poprzez choroby, niedomagania i wypadki? Tylko po to, żeby się upewnić, że żyją?

“Uszczypnij mnie, bo nie wiem, czy to nie sen …”

Kto potrzebuje dowodu istnienia? Komu zależy na nim tak bardzo, że gotowy jest spowodować zagrożenie samej swojej egzystencji, tylko po to, aby upewnić się, że jest prawdziwa? Duch jest wieczny. Zawsze JEST, w takiej formie, czy innej. Duch nie potrzebuje dowodu, on wie. Ego jest tymczasowe. Wmawia ci, że musisz udowodnić swoje istnienie w jakiś sposób, bo inaczej znikniesz. Tylko Ego może zniknąć. Duch zawsze żyje. Ty jesteś Duchem.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.