Nicość

Posted by Lorelai on maja 7, 2014

flying 3Zachmurzone niebo pasuje do zamglonych myśli. Ciało ciężkością przypomina wilgotne powietrze. Najdrobniejszy ruch to nielada wyczyn. Czy to ta moja cholerna wrażliwość odzwierciedla nastrój dnia? Czy też moje ciało mówi mi, że mam zwolnić?

Dzisiejszy świat tak wiele od nas wymaga. Ta bezustanna presja, żeby iść do przodu, osiągać, zdobywać. Realizować i rozwijać siebie. Być człowiekiem sukcesu, usatysfakcjonowanym, szczęśliwym. Im więcej, tym lepiej. Wciąż pracować, wciąż być w ruchu, wciąż myśleć, znajdywać rozwiązania. Ustalać cele, sięgać marzeń, nie zawalić terminów. Osiągać, osiągać, osiągać … No i czemu tak siedzisz? Czas leci …

Może już czas odłączyć się od tego szaleństwa? Tak, ja też jestem częścią świata, który tak krytykuję. Wciąż naginam się do takiego stylu życia. Wydawało mi się, że już się zmieniłam, że wzrosłam, a jednak dalej żyję tą samą historią, tylko pod innym tytułem … Pod płaszczykiem słów “duchowość” i “uzdrawianie” ukrywa się nieuświadomiona potrzeba stania się Kimś. Jeśli czegoś nie robię, gdzieś nie dążę, to czy się w ogóle liczę? Tak łatwo zagubić się w Ego, przybierającego wiele twarzy i prowadzącego niewinne owieczki do auto-destrukcji.

Pracowałam, uczyłam się, czytałam, osiągałam, dążyłam, zdobywałam, siedziałam po nocach, kończyłam projekty, poświęcałam czas i wydawałam pięniądze na dostanie kwalifikacji. Medytowałam, afirmowałam i ćwiczyłam. I im więcej robiłam, tym mniej było zrobione, a ja w efekcie coraz bardziej oddaliłam się od mojego życia. Po co więc to wszystko?

Nie da się dogonić szczęścia. Szczęście po prostu pojawia się w chwilach, gdy się go nie spodziewasz, jeśli tylko przestaniesz na nie napierać. Szczęście mieszka w chwilach pomiędzy. Stwórz przestrzeń w swoim umyśle, w swoim sercu i w swoim życiu, i zaproś tam szczęście. Przyjdzie wtedy, gdy przestaniesz go potrzebować.

Wszystko jest w porządku. Teraz nic więcej nie zrobię. Pusty umysł nie pozwala tworzyć nowych pomysłów. Stare pomysły wypełniły swoje przeznaczenie i należą do przeszłości. Jestem w przestrzeni pomiedzy.  I jest dobrze.

“Przyjmij to”, mówi Głos.

Przyjmij nicość, przejrzystość nic-nierobienia. Poczuj czysty spokój Bycia, wznoszący się z pustki. Połącz się z jedyną rzeczą, która jest prawdziwa, choć niewidzialna, nietykalna i nie dająca się zmierzyć – z Duszą. Gdy dotrzesz do Jedności, pod twoimi stopami rozwinie się dywan idealnego Świata.

Zrób sobie filiżankę herbaty i obejrzyj film.

Pozwól, aby życie się zadziało.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.