Zaginęła Pasja. Nagroda dla Znalazcy.

Posted by Lorelai on czerwiec 19, 2014

dark angelPewnego ranka zauważyłam, że zgubiłam moją pasję. Odłożyłam ją na półkę przy oknie nie tak dawno temu, ot tak na chwilkę, żeby się zająć bardzo, bardzo ważnymi sprawami. No, może zajęło mi to troszke dłużej niż się spodziewałam, ale parę chwil to tu to tam nie powinno mieć takiego znaczenia, nieprawdaż?

Akurat nazbierało się wiele pracy i terminy goniły, więc pracowałam i starałam się zdążyć ze wszystkim w porę, no i może przy tym trochę rachubę czasu zgubiłam … Potem to i tamto się zdarzyło, wszystko ważne i ktoś się musiał tym zająć. A kto jak nie ja? W końcu ja tu wszystko robię. Nikt inny nie potrafi robić rzeczy wystarczająco dokładnie, poprawnie i w ogóle dobrze.

Więc zajmowałam się tym, czym się zająć trzeba było, a wieczorami byłam tak bardzo, bardzo, baaaardzo zmęczona całym tym bieganiem i załatwianiem, że nie udawało mi się nawet doczłapać do łóżka, i zasypiałam jak kamień na kanapie.

Parę dni, a może to były tygodnie? miesiące? … w taki właśnie sposób minęło. A kiedy już mi się wydawało, że się ze wszystkim uporałam, coś niespodziewanego zawsze pukało mi do drzwi. Lubię niespodzianki, naprawdę. Ale jezu! czy nie można by ich rozdzielić równomiernie na cały rok? To mogłabym się niektórymi nacieszyć przynajmniej. Niektórymi …

Nie zdawałam sobie sprawy, że pasji nie ma, aż do pewnego deszczowego wieczora, kiedy dom był błyszczącym dziełem sztuki a powodzie na ulicach nie sprzyjały załatwianiu jakichkolwiek nie-bardzo-ważnych spraw. Podeszłam do półki przy oknie, tam gdzie pasję zostawiłam, tak tylko, żeby na chwilę na nią spojrzeć. Nie żebym miała od razu całe serce w nią wlewać. Przecież to byłoby nieodpowiedzialne. Pasja to taka przyjemność, a z czegoś żyć trzeba … Po prostu chciałam ją zobaczyć … ale pasji nie było!

Na półce leżały stare pocztówki, jakieś nieopłacone rachunki … parę starych porcelanowych figurek pokrytych wspomnieniami patrzyło na mnie smutnym wzrokiem.  W rogu z pajęczyny pająk puścił mi oczko. A pasji brak.

Cofnęłam się w myślach do wszystkich miejsc, w jakich ostatnio bywałam, żeby się upewnić czy oby nie zostawiłam tam pasji. Ale nie – jasno pamiętam tą półkę przy oknie, gdzie nie tak dawno temu  (tygodnie? miesiące? …) ją położyłam.

Ktoś ją musiał zabrać! Tak, dokładnie tak się musiało stać! Ale po co komuś moja pasja?

Może to mój chłopak ją wziął? Nie, on ma swoją gitarę, muzykę, obłoki w chmurach. Co by robił z moją pasją?

A może dzieciaki zabrały ją dla zabawy i zapomniały odłożyć na miejsce? Ej, nie mam przecież dzieci … tylko prawie dorosłą nastolatkę, która nie znosi wszystkiego, co robię. Tak jak to wszystkie nastolatki uważają dorosłych i ich pasje za historie rodem ze średniowiecza. Moja pasja nie jest w jej stylu.

A może pies ją zjadł? Hmmm … nawet gdyby udało mu się dosięgnąć półki, napewno bym zauważyła niestrawność pokarmową nieuniknioną po takim posiłku …

Nie! Okno! Pewnie moja pasja wymknęła się jakiegoś słonecznego dnia, gdy wietrzyłam mieszkanie! Zapomniałam o niej, zaniedbałam ją, zagubiłam siebie w niekończących się zadaniach, zawsze oh jak ważnych. Nie dziwię się, że odeszła. Ja na jej miejscu już dawno bym to zrobiła ….

Więc stało się. Straciłam moją pasję i teraz jej nie ma. Czy to już na zawsze? Czy kiedyś do mnie wróci? Czy może mam iść jej szukać jak świat długi i szeroki? A może by tak znaleźć nową pasję? Albo pożyczyć jedną od sąsiada, tak jak kostkę cukru?

Nie. Chcę moją starą pasję. Tylko ona tak idealnie pasowała do mojej kieszeni. Tak, przyznaję, nosiłam pasję w tej małej, ukrytej kieszonce w moich ulubionych dżinsach.

A może mam po prostu poczekać? Usiąść w ciszy i odpokutować za moje zapominalstwo, a potem wymyśleć plan jak ją znaleźć?

Spytałam mój umysł, podłączyłam się do wszelkiej wiedzy, jaką posiadam w poszukiwaniu odpowiedzi, sposobu, drogi do mojej pasji. Ale to moje serce odpowiedziało na moje wołanie. Powiedziało, że pasja sama wróci, jeśli tylko zrobię dla niej miejsce. Bez Przestrzeni Pomiędzy pasja nie ma gdzie wzrastać.

Biorę się więc za sprzątanie. Nie szorowanie podłóg w moim przyjemnym domku, tylko za oczyszczanie umysłu i zmianę priorytetów, aby stworzyć przestrzeń dla mojej pasji. Człowiek zawsze powinien mieć miejsce na pasję w życiu.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.