Uwolniona

Posted by Lorelai on marzec 29, 2016

butterfly-release

To cudowne uczucie lekkości, gdy wiesz, że już nie jesteś zobowiązana wykonywać absurdalnych rozkazów tyrana, który cię kontrolował przez całe twoje życie.

Poprzez lata podstępnej manipulacji, stał się głosem strachu i poczucia winy w twoim umyśle; tak wtopionym w twoją psychikę, że nawet nie zdawałaś sobie sprawy, że to on decyduje o twoich myślach, odczuciach i zachowaniach.

Poprzez bardzo długi proces przebudzenia, odkryłaś jego głęboko skrytą obecność. Było mozolnie, było ciężko, bolało … Ale teraz jesteś wolna. Wolna, bo już nie wzdrygasz się, na dźwięk jego głosu. Nie czujesz ściskania w żołądku, mówiącego ci, że nie powinnaś mu się sprzeciwiać. Już nie kwestionujesz swoich pomysłów, przekonań, opinii. Po prostu się śmiejesz. Bo wiesz kim jesteś i nie musisz się usprawiedliwiać. Jesteś jaka jesteś i nic w tym złego. A on już nie ma nad tobą mocy.

Jak wariat, on wciąż wykonuje swój pasywno-agresywny taniec, nie chcąc uznać faktu, że stare zasady już nie działają. A ty? Ty po prostu spokojnie stoisz, widząc wszystko takim, jakie naprawdę jest. Bierzesz głęboki oddech, uśmiechasz się i nie reagujesz. Nic a nic. Idziesz dalej swoją drogą. Bez emocji, bez szarpania się. WOLNOŚĆ.