Czy jeśli czegoś nie widzisz, to nie istnieje?

Posted by Lorelai on marzec 20, 2015

Tutaj zawsze jest pochmurnie. Mroczna atmosfera przypomina mi ‘Jeźdźca Bez Głowy’. Promienie słońca są rzadkim i bardzo wyczekiwanym gościem. Kiedy już zaszczycą nas swoją obecnością, wszystkie twarze rozjaśniają się w uśmiechu. Ludzie są dla siebie milsi, bardziej przyjaźni, bardziej uprzejmi.

Zawsze jest pochmurnie. I z jakiegoś dziwnego powodu, robi się jeszcze ciemniej, gdy niebiańskie kino ma w repertuarze jakieś szczególne wydarzenie. Tak jest od lat. Ale ja zawsze miałam jakąś głupią nadzieję, że może zdarzy się cud i następnym razem będzie inaczej. Nie w tym życiu …

Zawsze mi to działało na nerwy. Całe to wyczekiwanie i ekscytacja, oglądanie zdjęć i filmików, które ludzie nagrali przy podobnych okazjach. A kiedy nadszedł czas abym mogła sama tego doświadczyć – chmury, mgła, szarość, i jeszcze więcej chmur …

Dzisiejsze zaćmienie słońca było inne. Nie dlatego, że mogłam je zobaczyć – niebo jak zwykle było zachmurzone. No, przyznam, że parę razy coś tam przebiło się przez szarość dzięki wiatrom pchającym chmury do ich kolejnego portu. Było inne, ponieważ zaświtało mi w głowie pytanie: czy zaćmienia nie ma, tylko dlatego, że ja go nie widzę? Czy zaćmienie odwołało swój występ przez zakłócenia pogodowe w moim mieście?… Jakże nierozsądna myśl, nieprawdaż?

Więc wyszłam z domu, aby stanąć na miękkiej powierzchni zawsze-silnej Matki Ziemi, zamknęłam oczy i popatrzyłam na zaćmienie sercem. Poczułam cudne mrowienie spływające z góry i napływające z dołu. Cóż za niesamowita energia! I jeszcze to wrażenie, że właśnie dokonuje się bardzo ważna przemiana. I na świecie i we mnie … Takiego widoku oczami nigdy bym  nie zobaczyła!

Często gubimy się w pochmurnych okresach naszego życia, tracąc nadzieje, że kiedykolwiek znów zobaczymy słońce. Ale słońce Duszy zawsze świeci. Gdy zamkniemy oczy i popatrzymy sercem, uświadomimy sobie, że szczęście zawsze nam towarzyszy, nawet we mgle, nawet w deszczowych chmurach, nawet w szarości. Czasami go po prostu nie widzimy.

Każdy sam decyduje czy woli zaprosić to szczęście do swojego świata, czy też zostawi je schowane pośród zachmurzonego nieba. Chmury mogą nigdy nie zniknąć, ale możemy pozwolić aby nasze wewnętrzne światło stało się słońcem oświetlającym nasze życie. Wtedy chmury staną się niezauważalne.

Czy ty to widzisz? Czy czujesz jak wielką masz w sobie moc? To ty tworzysz swój świat. Zamknij oczy i otwórz serce. Zobaczysz widok, który zapiera dech w piersiach!