Waga ważności

Posted by Lorelai on lipiec 19, 2014

Ale sie wkurzyłam! Byłam tak wściekła, że masakra. On mnie zwyczajnie zignorował. Według mnie sprawa była jasna: zatrudniłam cię do wykonania konkretnej pracy, więc ją wykonujesz. Ja bym wykonała. Nigdy nie wymagam od ludzi więcej niż od samej siebie. Kiedy pracuję, daję z siebie całe 100%, więc i tego oczekuję od ludzi, z którymi współpracuję. A żeby sobie oszczędzić późniejszego wyrywania włosów z głowy, zawsze z góry staram się upewnić kogo zatrudniam.

I na początku on był dość profesjonalny. Odpowiadał na moje maile w ciągu 48 godzin (mniej więcej), przysyłał mi kopie wszystkich dokumentów na firmowej papeterii z ozdobnym logo i zazwyczaj zjawiał się na czas. Ale nagle coś się zmieniło. W jakimś trudnym do określenia momencie zamiast pracować, zaczął udawać, że pracuje. Moje zapytania były zamiatane pod dywan wraz z kurzem, którego udawał, że nie widzi. Płaciłam mu, a on mnie traktował jak żebraka, którego walutą były informacje, nie kasa. Im bardziej lekceważył moje pytania, tym więcej ich zadawałam. Im więcej pytałam, tym mniej informacji dostawałam. Mój koszyk skarbów wypełniał się nieprzyjemnymi uwagami i aroganckimi komentarzami.

Marzyło mi się, żeby go wysłać do wszystkich diabłów i znaleźć kogoś innego, kto by się tą sprawą odpowiednio zajął. Zazwyczaj mówię: “To ja panu już podziękuję.” Ale ta sytuacja była skomplikowana. Mydlił mi oczy do chwili, kiedy nasze życia tak się splątały, że nie miałam już możliwości go zwolnić. Cholera!

Został mi tylko mój upór. Pytałam, błagałam, męczyłam, a on dalej unikał moich telefonów i maili. Ale kiedy usłyszałam bardzo odpowiednio i uprzejmie wypowiedziane “Proszę już mnie nie pytać, tracę pieniądze odpowiadając na twoje zapytania. Zajmuje mi to czas, który mógłbym poświęcić na inne (czytaj: ważniejsze) sprawy.” , po prostu straciłam resztki cierpliwości.

“Jak to? Wziął moje pieniądze, ale nie dość, że nie chce wykonać tej cholernej roboty, to jeszcze mówi mi, że nie jestem ważna???”

Wiadomo, że moja wściekłość nie była bezpodstawna. Kto by się nie wkurzył na moim miejscu? Tak, tyle, że ja przez to od tygodni spać nie mogłam po nocach. To tylko głupie zadanie, dlaczego tak bardzo mnie to męczy?

“Jestem nieważna.” Te słowa krzyczały do mnie między wierszami. “Nieważna” uderzyło w dawno temu naderwany nerw, który bardzo, bardzo bolał. Zawsze ostatnia w kolejce. Wybrana do drużyny w ostatniej kolejności. Nigdy nie doceniana w pracy. Moje potrzeby na końcu po: rodzinie, znajomych, klientach, społeczeństwie, psie, po wszystkich …

Moja złość chowała w sobie coś o wiele gorszego – głęboki żal i gorzki smak łez “tej, która się nie liczy.”

“Ja się nie liczę. Nie jestem ważna. Nikomu na mnie nie zależy.”

Dlaczego tak ważne jest bycie ważnym? Dlaczego ludzie chcą się liczyć? Dlaczego robimy tak wiele, żeby nas dostrzeżono?

Żyjemy w iluzji oddzielenia i wierzymy, że jako jednostki musimy mieć jakieś wielkie, szczególne przeznaczenie. To przeznaczenie powinno być celem i powodem naszego istnienia, i dlatego też musimy robić co w naszej mocy, żeby je wypełnić i dostać za to uznanie. Bo jeśli inni nie widzą naszych osiągnięć, to czy tak właściwie cokolwiek osiągneliśmy?

Ptaszek latający sobie od drzewa do drzewa nie ma jakiejś wielkiej wojny do wygrania. Nie ma potrzeby, żeby liczyć się w oczach innych ptaszków. Wie, że jego małe codzienne rytuały i nawyki, jego bycie ptaszkiem jest wystarczające. Jest ważny i liczy się ponieważ JEST. Nie oczekuje, że inne ptaki będą mu cały czas potwierdzać jego wartość. Po prostu ją czuje.

Ludzie zapomnieli, że ich drobne, codzienne, ludzkie działania są wystarczające, aby ulepszyć świat. Miliony drobnych życzliwych czynów to jedyne co się liczy. I to czynów, które nie muszą być widziane, uznane i docenione przez kogokolwiek. To ego potrzebuje uznania. Dusza jest życzliwa, bo wie, że życzliwość to tej Boska natura.

Nie szukaj znaczenia poza sobą, to co na zewnątrz jest zbudowane z iluzji. Poczuj, że się liczysz, dlatego, że JESTEŚ.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.