Powrót do Domu

Posted by Lorelai on marzec 28, 2014

IMG_0700Więc jestem … znów jestem w domu. W miejscu, gdzie się to wszystko zaczęło, gdzie powstałam i stałam się. Wyłoniłam się z mgły Niewiadomego i weszłam w butach do Świata, by kiedyś znów zatopić się w mgłę. Mgła czeka każdego.

Tutaj. W tym domu. Miliony wspomnień unoszących się tuż nad ziemią w każdym kącie. Jedne są wyraziste, inne tylko pachną uczuciami. Są też te, których prawie nie ma, a mimo tego wywołują ściskanie w dołku zapowiadające coś ważnego.

Dlaczego wróciłam? Przy każdej wizycie zapieram się, że to już po raz ostatni. “Wystarczy. Już nic tu na mnie nie czeka. Pozwól przeszłości odejść w przeszłość.”

Ale znów tu jestem, w poszukiwaniu tego, co znajduje się w tym wrażeniu – znajomym i nawet prawie kojącym, lecz wciąż podszytym lękiem. Wzywa mnie, obiecując dać odpowiedź na od zawsze noszone w sobie, niewypowiedziane pytania. Wytłumaczenie tej zadry w Sercu, tego bólu, który sprawia, że krwawię za każdym razem, kiedy znajdę się na wyciągnięcie ręki od mojej własnej, osobistej Prawdy. Powód, dla którego stworzyłam ścianę, pojawiającą się nagle tuż przed moim nosem, spychającą mnie znów w dół, w dolinę nigdy niekończącej się walki o przetrwanie.

Lekcje? Tak. Lekcje, które muszę przejść po raz kolejny.

Zmęczenie. Jestem wykończona po ostatnej wspinaczce na szczyt mojej góry i kolejnym z niej upadku. Leżę u jej stóp, zadyszana, gapiąc się na nocne niebo. Jestem taka zmęczona…

“Nie chcę! Nie mogę! Odmawiam!” Nie będę się powtarzać, po raz kolejny babrać się w tym samym błocie. Koniec z chodzeniem po własnych śladach. Następnym razem będzie inaczej. Nie wiem jak, ale  wiem, że  będzie. Teraz jestem inna … Czy napewno?

Znów tu jestem. Czekająca na odpowiedzi. Z nadzieją – już ostatni raz – że tajemnice schowane w tym domu, w tym pokoju, w moim niegdysiejszym “własnym, osobistym Idaho” mi się objawią. I będę w końcu wiedziała. Wtedy będę gotowa na kolejny krok. Czy może znów będzie to krok pierwszy? …

Ale narazie – czekam. Odpoczywam. Narazie chcę po prostu spać. Tak. Sen leczy niespokojną duszę Poszukiwacza. I dodaje mu sił do kontynuowania podróży.

Sen.

Odpoczynek.

Jutro.