About Lorelai

Posts by Lorelai:

Sztuka Nic-Nie-Robienia

on maja 13, 2014 with No Comments

Doing-NothingAW Nie-robieniu ukryta jest wielka moc. Nie-robienie tworzy pustą przestrzeń. Pustą, lecz wypełnioną nieograniczonymi możliwościami. Jeśli tylko się zatrzymasz i połączysz się z tą przestrzenią poprzez czysty akt Bycia, życie się zadzieje.

Read more…

Nicość

on maja 7, 2014 with No Comments

Zachmurzone niebo pasuje do zamglonych myśli. Ciało ciężkością przypomina wilgotne powietrze. Najdrobniejszy ruch to nielada wyczyn. Czy to ta moja cholerna wrażliwość odzwierciedla nastrój dnia? Czy też moje ciało mówi mi, że mam zwolnić?

W Świetle Księżyca

on kwietnia 28, 2014 with No Comments

Kąpię się w świetle księżyca. Bogini jest dzisiejszej nocy odziana w całą swoją moc. Swym blaskiem błogosławi nasz świat. Ci, którzy pamiętają, że błogosławieństo należy przyjąć, aby móc je otrzymać, jutro będą pełni radości i wdzięczności w tańcu we mgle Cudów.

Perspektywa

on kwietnia 27, 2014 with No Comments

Patrząc przez okno widzę, że idę do przodu. Patrząc w lustro widzę, że się cofam. A przecież tak naprawdę po prostu siedzę nieruchomo. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość stapiają się w jedną chwilę.

Na samym dnie?

on kwietnia 26, 2014 with No Comments

Idąc ścieżką samopoznania, zastanawiam się, czy kiedykolwiek spadłam na samo dno? Wiele razy byłam pewna, że tak, że niżej już nie upaść nie da, choć nigdy tak w zupełności nie straciłam nadzieji na zbawienie. Gdzieś tam w serduchu zawsze tlił się połomyk, który koniec końców wyciągnął mnie na powierzchnię. Wolno, acz skutecznie.

Wrażliwości

on kwietnia 14, 2014 with No Comments

“Obudź się. Strzep z włosów sny, moje cudne dziecko, moja słodka. Wybierz dzień i wybierz znak twojego dnia; boskość dnia to pierwsze co zobaczysz.” Słowa z wiersza Jima kołaczą mi się w głowie od kilku dni. Uwielbiałam faceta, gdy byłam młoda. Jego podróż w poszukiwaniu sensu życia, jego  wysiłki, szamotanina, zagubienie, były bliskie mojemu sercu.

Twarzą w Twarz z Demonami

on kwietnia 9, 2014 with No Comments

Tego miłego letniego dnia zawołało mnie miejsce, w którym straciłam wiarę w Boga. Podczas moich letnich wycieczek do Domu wiele razy je mijałam, ale nigdy nie miałam ochoty tam wejść, nie tak silnej jak dzisiaj. Zawsze czułam jedynie obezwładniający lęk, taki, przy którym uginały mi się nogi w kolanach.

Lot z balastem

on kwietnia 7, 2014 with No Comments

  Trudno jest latać z przywiązaną do nogi  ciężką torbą. Od lat moją torbę opróżniam, wyrzucam dawne traumy, negatywne myśli, niezdrowe przekonania. Wciąż jest ciężka. Czuję, jakby gdzieś na dnie coś się do niej przykleiło, tak głęboko, że nie mogę tego dosięgnąć. Oh, jakbym chciała po prostu to wyjąć i zobaczyć! Mogłabym poświecić na to latarką zrozumienia, żeby mogło […]

Wspomnienie

on kwietnia 1, 2014 with No Comments

Nagły przypływ motylków w brzuchu i niespodziewane wspomnienie pojawia się na ekranie mojego umysłu. Sierp czy kosa? Kosa czy sierp? Stoję przy tablicy, zatopiona w głupiej kłotni z nauczycielką. Ja mówię – kosa, ona – sierp. Czy może odwrotnie? Jakby nazwa narzędzia, którego żadna z nas nigdy nie użyje, była najważniejsza na świecie.

Dzikie Kwiaty

on marca 31, 2014 with No Comments

Jaki byłby świat beze mnie? Dzikie kwiaty istnieją tylko po to, aby cieszyć inne stworzenia swoim pięknem, esencjami zapachu, delikatnością płatków pod opuszkami palców. Dotykają nasze Dusze i inspirują nas do tworzenia na świecie jeszcze więcej piękna.