Posts by date :

W Świetle Księżyca

Posted by Lorelai on kwiecień 28, 2014 with No Comments

moonlight-2-1024x768Kąpię się w świetle księżyca. Bogini jest dzisiejszej nocy odziana w całą swoją moc. Swym blaskiem błogosławi nasz świat. Ci, którzy pamiętają, że błogosławieństo należy przyjąć, aby móc je otrzymać, jutro będą pełni radości i wdzięczności w tańcu we mgle Cudów.

Read more…

Perspektywa

Posted by Lorelai on kwiecień 27, 2014 with No Comments

Rain Drops on Glass Wallpapers 3

Patrząc przez okno widzę, że idę do przodu. Patrząc w lustro widzę, że się cofam. A przecież tak naprawdę po prostu siedzę nieruchomo. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość stapiają się w jedną chwilę.

Read more…

Na samym dnie?

Posted by Lorelai on kwiecień 26, 2014 with No Comments

ImageIdąc ścieżką samopoznania, zastanawiam się, czy kiedykolwiek spadłam na samo dno? Wiele razy byłam pewna, że tak, że niżej już nie upaść nie da, choć nigdy tak w zupełności nie straciłam nadzieji na zbawienie. Gdzieś tam w serduchu zawsze tlił się połomyk, który koniec końców wyciągnął mnie na powierzchnię. Wolno, acz skutecznie.

Read more…

Wrażliwości

Posted by Lorelai on kwiecień 14, 2014 with No Comments

“Obudź się. Strzep z włosów sny, moje cudne dziecko, moja słodka. Wybierz dzień i wybierz znak twojego dnia; boskość dnia to pierwsze co zobaczysz.” Słowa z wiersza Jima kołaczą mi się w głowie od kilku dni. Uwielbiałam faceta, gdy byłam młoda. Jego podróż w poszukiwaniu sensu życia, jego  wysiłki, szamotanina, zagubienie, były bliskie mojemu sercu.

Twarzą w Twarz z Demonami

Posted by Lorelai on kwiecień 9, 2014 with No Comments

Tego miłego letniego dnia zawołało mnie miejsce, w którym straciłam wiarę w Boga. Podczas moich letnich wycieczek do Domu wiele razy je mijałam, ale nigdy nie miałam ochoty tam wejść, nie tak silnej jak dzisiaj. Zawsze czułam jedynie obezwładniający lęk, taki, przy którym uginały mi się nogi w kolanach.

Lot z balastem

Posted by Lorelai on kwiecień 7, 2014 with No Comments

  Trudno jest latać z przywiązaną do nogi  ciężką torbą. Od lat moją torbę opróżniam, wyrzucam dawne traumy, negatywne myśli, niezdrowe przekonania. Wciąż jest ciężka. Czuję, jakby gdzieś na dnie coś się do niej przykleiło, tak głęboko, że nie mogę tego dosięgnąć. Oh, jakbym chciała po prostu to wyjąć i zobaczyć! Mogłabym poświecić na to latarką zrozumienia, żeby mogło […]

Wspomnienie

Posted by Lorelai on kwiecień 1, 2014 with No Comments

Nagły przypływ motylków w brzuchu i niespodziewane wspomnienie pojawia się na ekranie mojego umysłu. Sierp czy kosa? Kosa czy sierp? Stoję przy tablicy, zatopiona w głupiej kłotni z nauczycielką. Ja mówię – kosa, ona – sierp. Czy może odwrotnie? Jakby nazwa narzędzia, którego żadna z nas nigdy nie użyje, była najważniejsza na świecie.